Jej rodowód „Solidarność”?

„PIK - Myśli bez Cenzury” Rok V Nr 2/11 - luty 2012

Na podstawie prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego I Wydział Cywilny
w Szczecinie z dnia 20 września 2010 roku, sygn. akt I Ns Rej. „Pr” 46/10 stałem się właścicielem tytułu prasowego, który zarejestrowany został pod nazwą „Myśliborskie Wieści”. Bezsprzecznym jest też, od ponad 20 lat w Myśliborzu wydawany jest dwutygodnik zarejestrowany pod nazwą „Myśliborskie Wieści – Nasz Rodowód Solidarność”.

Większość mieszkańców Myśliborza, a także duża część mieszkańców powiatu myśliborskiego jest przekonana, że pomiędzy tymi tytułami jest niewielka różnica, ponieważ oba tytułu są do siebie bardzo podobne. Niemniej zgodnie z obowiązującym prawem prasowym, a także przepisami kodeksu cywilnego różnica jest na tyle znaczna, że Sąd Okręgowy w Szczecinie nie widział żadnych przeszkód by mimo istnienia już
na rynku prasowym w Polsce tytułu „Myśliborskie Wieści – Nasz Rodowód Solidarność” zarejestrować, jako moją własność tytuł „Myśliborskie Wieści”.

Problem polega na tym, że wydawca i redaktor naczelny w jednej osobie dotychczas wydawanego w Myśliborzu tytułu, a także „zatrudniony” przez niego „zespół redakcyjny” nazywany też „kolegium redakcyjnym, od bardzo wielu lat, by nie powiedzieć od momentu sądowego zarejestrowania tego czasopisma, za nic miał formalny zapis postanowienia rejestrującego tytuł oraz od początku jednoznacznie sformułowane i zapisane w „Sądowym Rejestrze Dzienników i Czasopism” jego brzmienie, które dokładnie określone zostało, jako: „Myśliborskie Wieści – Nasz Rodowód Solidarność”.

Prawdopodobnie z niedbalstwa, siłą przyzwyczajenia albo dla wygody pani Teresa Wiesława Gryzło posługiwała się przez ponad 20 lat nieprawdziwym tytułem, który nigdy nie był wpisany do obowiązującego w Polsce „Sądowego Rejestru Dzienników i Czasopism”. W tej sytuacji można stwierdzić, że pani Teresa Wiesław Gryzło i skupieni wokół niej ludzie, w sposób ciągły i bez żadnych konsekwencji karnych łamała obowiązujące w Polsce prawo prasowe i inne przepisy prawne, przy milczącej aprobacie, a czasami przy jawnym wsparciu lokalnej administracji, władz publicznych i organów karno-skarbowych. Tak mogło być tylko do czasu.

Ponieważ od momentu, kiedy opublikowałem w Myśliborzu pierwszy numer mojego czasopisma pod należącym wyłącznie do mnie tytułem „Myśliborskie Wieści” sytuacja uległa radykalnej zmianie, bo w Polsce nie mogą równocześnie funkcjonować dwa, wydawane pod takim samym tytułem, CZASO PISMA, z których jedno jest:

 - KOMERCYJNE - wydawane, rozpowszechniane i sprzedawane poza kasą fiskalną w wielu punktach handlowych powiatu myśliborskiego, w ramach zarejestrowanej w Urzędzie Miasta i Gminy Myślibórz i prowadzonej przez panią Teresę Wiesławę Gryzło działalności gospodarczej, a drugie

- NIEDOCHODOWE - wydawane, rozpowszechniane i tworzone wyłącznie przeze mnie z niewielką pomocą moich przyjaciół.

Myślałem, że po kilku dniach pierwszego zaskoczenia W Ł A Ś C I C I E L (właściciele?) wydawanego do tej pory
w Myśliborzu, p o d n i e p r a w d z i w y m tytułem, czasopisma zreflektują się i poprawią swój tytuł nadając mu brzmienie zgodne z odnotowanym w REJESTRZE.

Wysłałem nawet w tej sprawie, na podstawie obowiązującego prawa prasowego, stosowne wezwanie do sprostowania błędnie podawanego tytułu i przeproszenia mnie za korzystanie bez mojej zgody, od 15 października 2010 roku do dnia dzisiejszego włącznie, z należącego wyłącznie do mnie tytułu „Myśliborskie Wieści”. Niestety. Mimo wyraźnie zakreślonego w prawie prasowym terminu na umieszczenie sprostowania, pani Teresa Wiesława Gryzło i jej „współpracownicy” nie zamieścili żadnej informacji w wydaniu swojego czasopisma z dnia 15 stycznia 2012 roku i nadal korzystają w wielu miejsca tego pisma z należącego wyłącznie do mnie tytułu.

Ponieważ takie postępowanie jest bezprawnym przywłaszczeniem należącego wyłącznie do mnie prawa majątkowego, co ścigane winno być na podstawie art. 284, § 1 kodeksu karnego, zdecydowałem,
że dłużej nie będę czekał i sprawę podejrzenia popełnienia takiego przestępstwa na moją szkodę przez
panią Teresę Wiesławę Gryzło (wraz z „kolegium redakcyjnym”) w okresie od dnia 15 października 2010 r.
do dnia dzisiejszego włącznie skieruję na drogę stosownego postępowania, w tym sądowego.


Waldemar J. Wiernicki


Uzupełnienia, pisma urzędowe i inne załączniki:

  • Wezwanie do sprostowania nieprawdziwej informacji

Zaloguj się aby przeglądać załaczniki

xx Jej rodowód "Solidarność"? - W. J. Wiernicki, Nr 2/11 - luty

Sobota 11 Sierpień 2012, godzina 21:43 wysłana przez admin
Dodaj komentarz
0 komentarze | Napisz komentarz

pasek

qr

ts PiK © 2016 | APYCOM

844612